Bieszczadnicy Drukuj
Autor: Zbigniew Paprocki   



 

Bieszczadnicy, Bieszczadnicy

le?ni ludzie, koczownicy.

Namiot, plecak, twardy but

i ?entycy mi?y ch?ód.


Spokój, cisza, dym ogniska,

bratnie dusze, wilczy zew.

Z Ustrzyk Górnych na Berechy -

d?wi?k gitary, wspólny ?piew.


Zakochani w po?oninach,

nic innego si? nie liczy.

Byle spojrze? gdzie? z Halicza -

si??? pod krzy?em na Tarnicy.


Bieszczadnicy, Bieszczadnicy -

krew w?drowca w ?y?ach p?ynie.

O Bieszczadach ?ni? po nocach,

zakochani w swej krainie.

 

Wczoraj namiot na Berechach,

dzisiaj siedz? ju? w Sieradzu.

Zdj?cia le?? na mym biurku.

Jedna my?l - znowu tam jecha?.

 

Na Wetlinie z kolegami

ch?odne piwko pi? z potoku.

Atu co? Nie ma ?entycy.

Brak po?onin... Dajcie spokój!

 

 

Serce fruwa nad Cary?sk?,

po Solinie my?li p?yn? -

znów na szlaku jestem wzrokiem,

nad Wetli?sk? po?onin?.

 

ref.

Bieszczadnicy, Bieszczadnicy -

krew w?drowca